Myślowe bohomazy

Archiwum: lipiec 2010

Aktywny urlop

Wybaczcie, że ostatnio nie stymulowałam Was intelektualnie :) ale w pracy była inwentaryzacja i prawdę mówiąc miałam czas tylko wyrywkowo wchodzić na Wasze blogi i komentować. W domu teoretcznie było lżej, ale wpadłam w nałóg serialomanii i genralnie wciągnął mnie świat  pierwszego sezonu "Cienia Anioła". Za kilka godzin wyruszam na aktywny urlop do Gdyni - będę udzielać się charytatywnie jako ... czytaj dalej

komentarze: 12

Dzień Bez Telefonu Komórkowego

Bez czego nie ruszacie się z domu? Przyznajcie się...portfel? Dokumenty? Długopis? Butelka wody mineralnej (w ostatnich dniach...całkiem prawdopodobne)? Tetris? A może telefon komórkowy? Ja powiem bez bicia, że zdarza mi się nie wziąść portfela, ale komórkę mam zawsze przy sobie. Nie dlatego, że nie mogę przestać wysyłać sms-ów, ale dlatego, że z komórką czuję się bezpieczniej (i słusznie, co u... czytaj dalej

komentarze: 16

Ja i moje zabawne życie...kolejna odsłona.

Czas akcji - między 15 a 17 czasu naszego. Wczoraj.Kolejne miejsca akcji - duszne, pozbawione klimatyzacji pomieszczenie, wypełnione zakurzonymi pracami doktorskimi. Słychać dyszący wentylator rozgrzanego komputera i muzykę płynącą na falach AntyRadia. Mroczny, ale chłodny korytarz, w którym unosi się zapach pasty do podłóg. Pięć przystanków autobusowych i pozbawiona cienia droga między nimi. 3... czytaj dalej

komentarze: 10

Kredyt vs. rodzice - gdzie mieszkać?

W weekend odwiedziłam byłą współlokatorę L. w Katowcach. Kilka miesięcy temu kupiła mieszkanie na kredyt. Lokum super - trzy pokoje, kuchnia, łazienka i osobno WC...wszystko po remoncie. L. samotna, eteryczna blondynka, lat 27 z 300 tys. kredytu na najbliższe 30 lat (choć słowo "najbliższe" jakoś nie do końca mi pasuje). L. zarabia ok. 3 tys. miesięcznie i, jak sami wiecie, jest to suma, o któr... czytaj dalej

komentarze: 16

Testy wypadkowe i zwłoki.

Czy wiedzieliście, że do testów wypadkowych są używane ludzkie zwłoki, choć częściej ich fragmenty? Ja nie, ale nie jestem jakoś specjalnie zaskoczona. Kwestia ta jest poruszona w książce Mary Roach "Sztywniak. Osobliwe życie nieboszczyków", a dokładnie w rozdziale "Trup za kółkiem. Testy wypadkowe i upiorna, acz konieczna nauka o odporności na ciosy". O Mary Roach pisałam już przy okazji innej... czytaj dalej

komentarze: 12

Dokarmianie w pracy.

Czy ja wyglądam jakbym była zagłodzona? Jakbym słaniała się na nogach z braku energii? Miała zapadnięte policzki? Wystające żebra? Kościste kolana? Zapewniam Was, że nie. Może mam jakieś zaburzenia w postrzeganiu własnego ciała? Może łazienkowa waga szwankuje i wcale nie ważę 60 kilogramów? Może tak naprawdę mam wymiary Anji Rubik, tylko nie dopuszczam do siebie tej świadomości? A może po prost... czytaj dalej

komentarze: 8

The Irrepressibles "In this shirt"

O stracie, tęsknocie i zagubieniu...trochę dziwne, że stanowi tło dla reklamy samochodu. Choć właście, jeśli nie wsłuchiwać się w tekst, to wychodzi całkiem w porządku. czytaj dalej

komentarze: 3

Koszmar minionego lata...Ha! Chciałoby się.

Culicidae - pod tą niewinnie brzmiącą łacińską nazwą (o ile jakakolwiek łacińska nazwa może brzmieć niewinnie), skrywa się zmora każdego polskiego lata...komarowate. Temat komarów, to temat rzeka - głeboki niczym Rów Mariański, długi jak Nil, z rozgałęzieniami dorównującymi liczebnością dopływom Amazonki. Człowiek z powodzeniem pozbył się wielu otaczających go organizmów, ograniczył ich liczebn... czytaj dalej

komentarze: 11

Mieć nad Być.

Poniedziałkowy poranek - lojalnie uprzedzam, że wpis będzie smętny. Poniedziałkowy poranek - z drugiej strony, trzeba się było zebrać do pracy...pewnie, dla niektórych z nas gorzej już być nie może. Zresztą, może nie będzie tak ponuro? Zobaczymy, co skleci mój mózg (aż strach się bać).Odwiedziłam wczoraj przyjaciółkę - moją lekko postrzeloną, byłą współlokatorkę A.I. Tak to bywa z naszymi rozmo... czytaj dalej

komentarze: 12