Myślowe bohomazy

Archiwum: luty 2011

Znów psy...

Ależ jestem wkurzona. Gdy szłam dziś do pracy przez park (jak zwykle) zaatakowała mnie sfora psów, choć może to niewłaściwie określenie dla trzech zwierząt. Nie były duże, ale agresywne. Gdy je zauważyłam stały jakieś 50 metrów ode mnie. Podbiegły, zaczęły mnie okrążać, oczywiście szczegać, jeden usiłował dobrać się do mojej nogi. Cały czas szłam jednym rytmem, strając się nie wykonywać gwałtow... czytaj dalej

komentarze: 20